A ja ujrzałam migające światła. Gdy tyko moje oczy przyzwyczaiły się do tego ujrzałam przecudowny widok.
Cała masa ludzi stała pod sceną? - nie wiem jak można było to nazwać - na, której stałam. Spiewała, poprawka wrzeszczała na całe gardła sto lat sto lat!
-Rose! - zawołała mnie chyba Amy, więc odwróciłam się w kierunku, z którego jak myślałam wydobywał się głos.
Zobaczyłam wielki wjeżdżający na scenę tort, na którym było napisane:
Najlepszego Niezdaro! ;*
Haha. Nie powiem pomysł genialny! I wtedy zaczęłam płakać. Oczywiście ze szczęścia.
- Nie rycz glajzo, bo się rozmażesz! - och jak ja kocham Vic i te jej przemiłe komentarze ♥♥
- Jejku jesteście wspaniali! KOCHAM WAS! - i przytuliłam każdego po koleji: Amy, Vic(HAHA TAK! :D), Nathana, chłopaka w loczkach, mulata, zabawnego gościa w bluzce w paski, Liama(?) i na koniec sympatycznie wyglądającego blondyna.
Dowiedziałam się, że chłopak w loczkach to Harry, mulat to Zayn, gość w paskach ma na imię Louis, Liam jest na rzeczywiście Liamem a blondyn, który jak się okazało był już straszliwie głodny i wypytywał kiedy będzie tort nazywał się Niall.
Okey i tak nie zapamiętam.
- CZAS NA TORT KOCHANI! - wykrzyknęłam jak najgłośniej się dało
- Emm Rose? Wiesz nie musisz krzyczeć - zaczął ze śmiechem Harry - obok ciebie stoi mikrofon.
- Debilka.... - mruknęłam pod nosem
wszyscy zaczęli się śmiać bo oczywiście wszystko było słychać przez mikrofon. Pozdrawiam moją głupotę!
Gdy wszyscy jedli tort ja zajęłam się rozmową z moimi nowymi znajomymi. Staliśmy w kółku. Obok mnie był Niall. Nath cały czas spoglądał w naszą stronę... w sumie reszta też... Zaczęło mnie to już troszkę denerwować - Okey, O co wam do jasnej chodzi? - odezwał się Niall. Czyli nie tylko mnie.
- Heh myślę, że to tylko głupi zbieg okoliczności ale jesteście do siebie mega podobni!! - odpowiedziała nam zawsze pełna entuzjazmu Amy
Obydwoje zrobiliśmy miny typu WTF?!
Musiało to wyglądać komicznie ponieważ wszyscy zaczęli się śmiać.
- A tak serio to BARDZO, BARDZO, BARDZO!!!!! - Harry wrzasnął jak malutka dziewczynka.
- A może jesteście rodzeństwem tylko nigdy o sobie nie wiedzieliście! - wykrzyknął zaraz po nim Louis.
- Haha jane - zaśmiałam się pod nosem
-Nie wierzysz? - zapytała Amy. Pokręciłam przecząco głową - A więc zrobię wam zdjęcie!
- Nie widzę żadnego podobieństwa, aczkolwiek wyszliśmy jak naćpani - powiedzieliśmy w tym samym momencie. Wszyscy zaczęli się śmiać.
- Nawet mówią w tym samym momencie! Jakie to słodkie! - zawołał Harry
Impreza zaczynała się powoli rozkręcać. Chociaż słowo "powoli" to chyba mylne określenie tego co się tu działo:
Haha na takiej imprezie jeszcze nie byłam! Tańczyłam z ludźmi których widziałam pierwszy raz w życiu na oczy, aczkolwiek zauważyłam też niektóre słąwne osoby...
O Boże! Zauważyłam Eda Sherana i patrzyłam w niego jak w obrazek. Musiał to zauważyć, ponieważ podszedł do mnie.
-Wszystkiego najlepszego NIEZDARO! - zawołał ze śmiechem i zamknął mnie w uścisku.
Nadal w to nie wierzę! Hmm no bo zastanówmy się od kiedy to Ed na luzie składa ci życzenia urodzinowe?! Dobra Rose ogar!
Nawet nie wiem kiedy zaczęliśmy tańczyć, po chwili odbił mnie Niall. Zginie marnie ten Irlandzki skrzat! Ed zrobił "smutną" minę zbitego szczeniaczka i odszedł.
- Ty idioto, jak mogłeś! - zawołałam z udawanym wyrzutem w głosie - Tańczyłam z EDEM SHEERANEM! A ty mnie tak po prostu odbiłeś!
Udałam złą, ale nadal z nim tańczyłam.
- Pfff teraz tańczysz z Niallem Horanem HELOŁ!
Udałam że mdleję z wrażenia.
Nagle piosenka zmieniła się na wolną. Niall poruszył zabawnie brwiami na co ja tylko wywróciłam oczami.
Tańczyliśmy wolnego. Okey było fajnie, ale ja się do ludzi nie przywiązuję i tak niedługo im się znudzę i odejdą.
-Dobrze Ni było miło ale koniec tego dobrego- zawołałam wesoło i poklepałam do po klatce piersiowej - idę do łazienki - wyjaśniłam i ruszyłam w tamtą stronę.
Szłam długim ciemnym korytarzem gdy nagle zostałam przyciśnięta do ściany przez jakiegoś napalonego zboczeńca.
- No to się zabawimy maleńka - powiedział. Co za oblech!
- No chyba nie! - zawołał głos dochodzący zza tego palanta, odwrócił się. Usłyszałam trzask łamanego nosa i facet leżał na ziemi od siły ciosu. Przede mną stał uśmiechnięty od ucha do ucha z miną niewiniątka Harry.
- No to wisisz mi taniec maleńka! - mrugnął do mnie i zaczął odchodzić
Był już na zakręcie korytarza gdy wydobyłam z siebie głos.
- Harry! Ja.. ja dziękuję - powiedziałam to jąkając się. Ten tylko się uśmiechnął i zniknął z zasięgu mojego wzroku.
Stałam tak jeszcze chwilę w głowie przetwarzając to co się właśnie wydarzyło. W końcu ruszyłam się z miejsca i skierowałam się w stronę damskiej toalety.
Haha na takiej imprezie jeszcze nie byłam! Tańczyłam z ludźmi których widziałam pierwszy raz w życiu na oczy, aczkolwiek zauważyłam też niektóre słąwne osoby...
O Boże! Zauważyłam Eda Sherana i patrzyłam w niego jak w obrazek. Musiał to zauważyć, ponieważ podszedł do mnie.
-Wszystkiego najlepszego NIEZDARO! - zawołał ze śmiechem i zamknął mnie w uścisku.
Nadal w to nie wierzę! Hmm no bo zastanówmy się od kiedy to Ed na luzie składa ci życzenia urodzinowe?! Dobra Rose ogar!
Nawet nie wiem kiedy zaczęliśmy tańczyć, po chwili odbił mnie Niall. Zginie marnie ten Irlandzki skrzat! Ed zrobił "smutną" minę zbitego szczeniaczka i odszedł.
- Ty idioto, jak mogłeś! - zawołałam z udawanym wyrzutem w głosie - Tańczyłam z EDEM SHEERANEM! A ty mnie tak po prostu odbiłeś!
Udałam złą, ale nadal z nim tańczyłam.
- Pfff teraz tańczysz z Niallem Horanem HELOŁ!
Udałam że mdleję z wrażenia.
Nagle piosenka zmieniła się na wolną. Niall poruszył zabawnie brwiami na co ja tylko wywróciłam oczami.
Tańczyliśmy wolnego. Okey było fajnie, ale ja się do ludzi nie przywiązuję i tak niedługo im się znudzę i odejdą.
-Dobrze Ni było miło ale koniec tego dobrego- zawołałam wesoło i poklepałam do po klatce piersiowej - idę do łazienki - wyjaśniłam i ruszyłam w tamtą stronę.
Szłam długim ciemnym korytarzem gdy nagle zostałam przyciśnięta do ściany przez jakiegoś napalonego zboczeńca.
- No to się zabawimy maleńka - powiedział. Co za oblech!
- No chyba nie! - zawołał głos dochodzący zza tego palanta, odwrócił się. Usłyszałam trzask łamanego nosa i facet leżał na ziemi od siły ciosu. Przede mną stał uśmiechnięty od ucha do ucha z miną niewiniątka Harry.
- No to wisisz mi taniec maleńka! - mrugnął do mnie i zaczął odchodzić
Był już na zakręcie korytarza gdy wydobyłam z siebie głos.
- Harry! Ja.. ja dziękuję - powiedziałam to jąkając się. Ten tylko się uśmiechnął i zniknął z zasięgu mojego wzroku.
Stałam tak jeszcze chwilę w głowie przetwarzając to co się właśnie wydarzyło. W końcu ruszyłam się z miejsca i skierowałam się w stronę damskiej toalety.
__________________________________________________
Jeszcze raz wielkie PRZEPRASZAM :(
Czuję się głupio, ponieważ ostatni rozdział pojawił się w połowie września...
Miałam ogromny problem z napisaniem tego rozdziału, na szczęście
pomogła mi moja kochana Cocka <3
*TUTAJ* macie jej bloga :)
Według mnie rozdział wyszedł taki sobie, ale czekam na wasze opinie :)
Mam nadzieję, że jeszcze ktoś czeka na rozdział....
No więc do następnego, który będzie NA PEWNO szybciej.
Jak spędziliście święta kochani? ;)
Był Mikołaj? hehe
UDANEGO SYLWESTRA!!!! :*
~Any






No na pawde jest on szybko.?
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń45 year-old Web Designer III Deeanne McCrisken, hailing from Burlington enjoys watching movies like Doppelganger and Kayaking. Took a trip to Fernando de Noronha and Atol das Rocas Reserves and drives a Ferrari 330 TRI/LM Spider. kliknij tutaj po informacje
OdpowiedzUsuń